W ZŁYM GUŚCIE
Za pomocą tych tipsów powstają makamy. Pisze je za kasę pewna dresiara, Czarny Blok vel Perłowi Chłopcy dyktuje jej po prostu. Za kasę z makam robi sobie nowe tipsy, które może też sfotografuje i wklei. Możliwe jest, że w trakcie pisania wrzuciła też na naszą stronę jakieś dollsy. Słodka jest bowiem do wyrzygania, słodka aż mdli. Czego może nie wiecie, w polskim dresiarstwie rozwija się swobodna wersja japońskiego “kawai”, infantylnego stylu zdrobnień stworzonego przez japońskie lolity, nurtu określanego również angielską nazwą “kinky” – perwersyjny. Taki właśnie „w złym guście” jest tworzony przez klasy niższe, czyli tak zwaną biedotę kicz, stający się estetycznym undergroundem.
Właściwie to nie my jesteśmy autorami tego badziewnego określenia “Perłowi Chłopcy” tylko ta dresiara. Dla niej wszystko jest słodziutkie, śliczniutkie, milutkie, cudne, fantastico, taki ma dziewczyna gust, taki ma słownik. Od pos zerzania słownika ważniejsza jest dla niej impreza w Tombie lub w Luzztrach. Ponieważ dresiara jest naszym robotnikiem najemnym, chcieliśmy jej dać pewnego rodzaju swobodę wyrazu, przezwyciężyć alienację, uczynić pracę wyobcowaną żałosnym reliktem kapitalizmu. Nasza dresiara ujawnia się zatem w tych tekstach, coś sobie tu dopisując i wklejając jakieś swoje gówienka. Słoneczka, serduszka. Jedno jest pewne, za pomocą takich tipsów nie może powstać żadne poważne i wielkie dzieło literackie. Generalnie takie paznokcie wyglądają mało profesjonalnie i dobre są może dla panienki ze sklepu, dla fryzjerki, ale nie dla kogoś, kto publicznie chce wygłaszać swoje teorie. Wystarczy, że tipsy zostaną założone i wszystko, co powie taka Doda jest głupie, nawet jak nic nie powie.
Zatem to, co prezentujemy, jest na poziomie listów do redakcji Bravo Gril, które zostały odrzucone ze względu na niecenzuralne słowa, jest również istotną kompromitacją anarchistycznego przekazu, na którym niewątpliwie zależało Czarnemu Blokowi